Na portalu Narodowego Archiwum Cyfrowego ukazały się kolejne zdjęcia Kruszwicy z przed prawie 80 lat. Zdjęcia wykonał anonimowy fotograf Wojskowej Agencji Fotograficznej. Niestety z ośmiu zamieszczonych zdjęć przypisanych jako transport i handel kruszwicki musiałem wyeliminować cztery nie odnoszące się do naszego miasta. Zdjęcia według portalu datowane są na lata 1948 – 1955. Według mojej dokładnej analizy zdjęć datuję je na 1948 rok. Na jednym ze zdjęć, kiedy włączymy większą rozdzielczość widzimy dawną salę restauracyjną hotelu Gopło, która w tym czasie pełniła funkcję Domu Partii PPS. A więc było to tuż przed kongresem zjednoczeniowym PPR i PPS 15 grudnia 1948 roku, kiedy to utworzono PZPR. Swoją drogą siedziba partii PPR znajdowała się wtedy w dawnym lokalu restauracyjnym Goplanka (Nie mylić z późniejszą Goplanką) przy ulicy Rynek 1. Zapraszam do odkrywania zapomnianych faktów dotyczących naszego miasta.

Zdjęcie wykonane wtedy z ulicy Powstańców Wielkopolskich (dzisiejsza Niepodległości) przedstawia wjazd do dawnej Spółdzielni ”Rolnik”. Napis na ścianie Gminna Spółdzielnia Samopomocy Chłopskiej GS, która mieściła się pod Rynkowym adresem nr 11 i 12 przejęła „Rolnika” spółkę z przedwojenną tradycją. Do dzisiaj to miejsce zostało całkowicie zabudowane. Wybudowano w miejscu niewidocznym na zdjęciu Wiejski Dom Towarowy i restaurację Piastowską kosztem zburzenia dawnego hotelu Pod Białym Orłem. Na podwórze GS-u można było się dostać i przejechać przez bramę przejazdową wewnątrz budynku. Widoczna tutaj kamienica uzyskała dodatkowe piętro w początku lat 70 XX wieku. Widoczne izolatory zamontowane na budynku oraz przewody elektryczne efekt przeprowadzonej w 1947 roku elektryfikacji Kruszwicy. Wszechobecny transport konny, wozy na drewnianych kołach. Nic dziwnego że kruszwicka Szkoła Zawodowa kształciła w tamtym czasie dzisiaj już zupełnie zapomnianego fachowca od budowy drewnianego koła czyli kołodzieja.

Zdjęcie z dokładną datą i nawet godziną 10 rano 6 kwietnia 1933 roku to uchwycony moment przebiegu konduktu pogrzebowego Michała Kopańskiego Budowniczego, Przewodniczącego Rady Miejskiej. Dobrze widoczna kamienica z oryginalną elewacją z biurem Spółdzielni Rolnik. W latach 70 XX w pomieszczeniach biurowych Rolnika funkcjonowała Kawiarnia. W latach 80 cały parter kamienicy zamieniono na biura GS wtedy to ustawiały się tam olbrzymie kolejki po otrzymanie kwitów na węgiel. W latach 90 biura GS zamieniono na bank.





Zdjęcia ulicy Powstańców Wielkopolskich z kamienicą należącą do Mariana Tymkowskiego (Powstaniec Wielkopolski ranny w ataku na pociąg amunicyjny na kruszwickim dworcu kolejowym) który jeszcze po wojnie prowadził w niej sklep kolonialny i delikatesowy, a w głębi posesji wybudowany był również młyn. I ten interes również przejął GS w 1948 roku. Nie wiem czy te spółdzielcze przejęcia nie były powodem uwiecznienia tego faktu na zdjęciach. W Informatorze Branżowym woj. Pomorskiego na 1948 zarówno „Rolnik” jak i firma Pana Tymkowskiego jeszcze figurują. Sama kamienica, a konkretnie jego parter przemieni się wkrótce na długie lata w posterunek Milicji Obywatelskiej, która w latach 80 XX wieku zajmie całą posesję. Milicja przemianowana w 1990 roku na Policję kamienicę opuści do nowego lokum w początku XXI wieku. Do kamienicy dobudowano na przełomie lat 60 i 70 XX wieku pawilon, w którym mieściła się kwiaciarnia, którą w latach 90 zamieniono na sklep mięsno wędliniarski. Pawilon sprytnie wkomponowano jako element nowo rozbudowanej kamienicy. Obecnie miejsce to po rozbudowie jest nie do poznania.



Niestety należy żałować, że zdjęcie jest kiepskiej jakości. Rynkowy handel jeszcze w przeważającej części znajduje się w rękach prywatnych. Sklep rzeźnicki należący do Pana Sytka wraz z masarnią wkrótce przejmie Nadgoplańska Spółdzielnia Spożywców Społem. To tutaj mieszkańcy Kruszwicy wystawali w wielogodzinnych kolejkach przed otwarciem. Dom towarowy bławatny (materiały sukienne) i materiałów kolonialnych należący do braci Małys. Ich interes przejmie na długie lata PRL-u Spółdzielnia Społem. Kamienica będąca Ich własnością o ile dobrze pamiętam miała wymalowaną na wysokości pierwszego piętra różę wiatrów tutaj ledwo widoczną na tym zdjęciu. Widoczna brama prowadziła na podwórze, gdzie oprócz masarni znajdowała się szopa, w której urządzono magiel elektryczny tam też można było sprzedać butelki. Pamiętam że z magla korzystało w tamtym czasie sporo mieszkańców niestety nie zachował mi się w pamięci cennik. Za to dobrze pamiętam cenę butelki wtórnej w latach 70 cena za jedną wynosiła 3 zł. Dla porównania cen w tamtym czasie gałka lodów 1,20 zł, oranżada 1,60 zł, ciastko 2 zł



Informator Branżowy Województwa Pomorskiego na 1948 rok odnoszący się do naszego miasta który również pozwoli się nam cofnąć w czasie. Źródło: https://kpbc.umk.pl



