Fragment nagrania z wspomnień, w których nieznany uciekinier z Bydgoszczy opisany jako W.S. opowiada o swoim przemarszu przez Kruszwicę w trakcie ucieczki z Bydgoszczy oraz o noclegu w naszym mieście i o tym co się u Nas wtedy działo. Niecałe dwuminutowe nagranie, które pochodzi ze strony Pamięć Bydgoszczan – Archiwum Historii Mówionej z poddziału Ucieczka Polaków z Bydgoszczy w pierwszych dniach okupacji niemieckiej wprawił mnie w niemałe zdziwienie. Świadek opowiada o noclegu w Kruszwicy w domu kultury lub kinie. Było to prawdopodobnie kino „Ziemowit” należące do kruszwickiej cukrowni. Zresztą innego w Kruszwicy kina nie było. Wspomina również o palących się wzdłuż dróg stogach (w Kruszwicy w tych dniach spłonął również budynek dworca kolejowego) oraz o zatrutej żywności podawanej przez niemiecką ludność. Znacznie ciekawsze jest za to to co dzieje się nazajutrz prawdopodobnie chodzi, o któryś z dni od 4 do 6 września. Najpierw przez Kruszwicę granatowi policjanci eskortują grupę niemieckich cywilów. Później świadek opisuje walkę niemieckiego samolotu zwiadowczego prawdopodobnie chodzi o Heinkela Hs 126 z polskim samolotem myśliwskim PZL P 11c z 141 lub 142 Eskadry Myśliwskiej z III Dywizjonu 4 Pułku Lotniczego z Torunia, stacjonujących na polowym lotnisku Markowo koło Gniewkowa. Toruńscy lotnicy działali w ramach Armii Pomorze. Tylko takie polskie samoloty myśliwskie mogły wtedy pokazywać się nad kruszwickim niebem. Niemieckie samoloty rozpoznawcze śledziły ruchy wojsk polskich (przez Kruszwicę, która była na granicy operowania armii „Pomorze” i „Poznań” przemieszczały się jednostki 44 DP oraz 26 DP w tym 82 dywizjon pancerny) oraz intensywnie poszukiwały lotnisk polowych polskich eskadr, które w ostatniej chwili „po mistrzowsku” wymknęły się spod niemieckich samolotów zrzucających bomby na stałe (pokojowe) lotniska rankiem 1 września. Walczące samoloty przelatywały nad Kruszwicą, a według świadka polski myśliwiec miał doprowadzić do zestrzelenia Heinkela, który uległ katastrofie gdzieś pod Kruszwicą. Widział grupę wzburzonych ludzi, którzy udawali się z widłami na miejsce katastrofy. Świadek przypisuje to zwycięstwo naszemu najlepszemu Asowi z II wś gen Stanisławowi Skalskiemu. Jednak pilotów, którzy uzyskali zestrzelenia Hs 126 było co najmniej kilku. Według dostępnych źródeł przeanalizowałem listę zwycięstw pilotów 141 i 142 esk między 1, a 6 września. I tak wtedy ppor.pil. Skalski 142 esk zestrzelił wspólnie z p.por. Pisarkiem 141 esk 1 Hs 126 o poranku 1 września. Skalski dokonał również zestrzelenia Heinkla HS 126 3 września. Tego dnia po jednym zestrzeleniu Hs 126 zaliczyli także piloci 142 esk por.pil. Stanisław Zieliński i ppor.pil. Paweł Zenker. Jeżeli chodzi o pilotów 141 esk to 2 września por. Marian Pisarek również zestrzelił Hs 126, a 6 września czyli ostatniego dnia bazowania eskadr na lotnisku polowym w Markowie koło Gniewkowa zestrzelenie rozpoznawczego Heinkla przypisano dowódcy 141 esk kpt.pil. Tadeuszowi Rolskiemu. Może to właśnie on stoczył walkę powietrzną nad Kruszwicą za czym przemawiała by data zestrzelenia niemieckiego samolotu zwiadowczego. Do tej ciekawej sprawy na pewno jeszcze wrócimy. Może znajdą się jeszcze inni świadkowie.
Źródło: „Polskie eskadry w wojnie obronnej 1939” Jerzy Pawlak 1982
„Ucieczka Polaków z Bydgoszczy w pierwszych dniach okupacji niemieckiej” – Pamięć Bydgoszczan:





Artykuł przeniesiony z Portalu TwojaKruszwica.tk zamieszczony w 2016 roku. Poniżej komentarze dodane do artykułu:
